środa, 23 września 2015

Dramione

Pierwsze opowiadanie :)


Wszedłem do ciemnego pomieszczenie wszędzie leżały ciała a naokoło nich stali inni ludzie w ciemnych pelerynach. Na środku pokoju leżała Ona w posklejanych krwią włosach i potarganej szacie, jej twarz była wygięta w grymasie bólu. Patrzyła na mnie błagalnie, wzrokiem prosząc bym ją dobił.
Nagle koło mnie pojawiła się zamaskowana postać

        - Zrób to teraz, pokaż ile naprawdę jesteś wart – wysyczał mi do ucha.
        -N-nie – wydyszałem – nie mogę ..
        - Nie możesz … cóż w takim razie powiedz kiedy będziesz gotów – Crucio
Jej wrzask poniósł się echem po komnatach, a ciało wygięło się w łuk
        - Nie ! – wrzasnąłem – Ojcze błagam ..– z moich oczu spłynęły łzy. 
        -Taki słaby – powiedział, na chwilę przerywając tortury - zupełnie jak twoja matka ona też kochała, a przecież miłość to słabość.
Jednak nie słuchałem widziałem tylko  te piękne czekoladowe oczy które patrzyły się na mnie 

       -Błagam zabij mnie – wyjąkała 
       -Nie .. nie potrafię Skoro tak – powiedział obojętnym tonem mów ojciec – CRUCIO!. Nie wiedziałem kto krzyczał głośniej ja czy ona. Kiedy odwróciła się w moją stronę zrobiłem jedyne co mogłem zrobić 
      -Avada Kedavra – wyszeptałem ...
      -Nie nie nie ! - krzyczałem a po moich policzkach płynęło coraz więcej łez.

      - Cii już dobrze – powiedziała osoba siedząca obok mnie na łóżku – to był tylko sen .. wszystko dobrze. Popatrzyłem się w jej piękne oczy i wtuliłem się w nią próbując się uspokoić, a ona głaskał mnie po włosach i cichutko śpiewała. 
        -Co Ci się śniło ? – zapytała po dłuższej chwili 
        - Malfoy Manor, mój ojciec, tortury i .. Ty - wyszeptałem – Przepraszam 
        -Za co ? - zapytała zdezorientowana 
        -Za to że jestem taki słaby za to że nie potrafię Cię dobrze chronić. 
       -Nie jesteś słaby i nie musisz mnie już chronić, to już się skończyło, ten koszmar się skończył wszystko w porządku. 
      - Kocham Cię, nie zasługuje na Ciebie, nie zasługuje na was …
      -Draco – powiedziała stanowczo – jesteś najlepszym mężem i ojcem jakiego można sobie wymarzyć. Masz wspaniałe dzieci które Cię kochają. Masz Severusa, Elenę, Albusa i malutką Cyzię Których kochasz nad życie. I masz mnie, przestań się obwiniać o przeszłość bo jej nie zmienisz ale myśl o przyszłości razem z Nami .. Dobrze ?

     -Dobrze skarbie Kocham Cię 
     -Ja Ciebie też A teraz chodźmy spać bo jutro trzeba zawieźć dzieci pociąg – mówiąc w to ziewnęła i wtuliła się we mnie – A objąłem ją i zastanowiłem się jak ona mnie mogła pokochać przecież … a zresztą miłość jest jedną wielką zagadką 

1 komentarz:

  1. Biedny Draco :(
    Króciutka , ale fajna miniaturka :)
    Choć musisz popracować nad ułożeniem tekstu. Nie widać kiedy jest wypowiedź , a kiedy opis :)
    Pozdrawiam i weny życzę :D

    OdpowiedzUsuń